Na rynku gospodarki odpadami w Gdańsku działają obecnie dwie spółki, które mają za zadanie dbać o czystość i porządek w mieście, jednak w planach jest ich fuzja w jedną, jednolitą jednostkę. Władze miasta zasygnalizowały tę intencję już jesienią 2024 roku, lecz do chwili obecnej nie doszło do realizacji tego pomysłu. To spowodowało, że zaczęliśmy szukać odpowiedzi na pytanie, co stanowi przeszkodę na drodze do ich połączenia.
Obecnie zarządzający obiema spółkami prezes cieszy się podwójnym wynagrodzeniem – otrzymuje bowiem pensje z obu firm, które razem wynoszą 40,2 tys. zł brutto miesięcznie.
Zakład Utylizacyjny funkcjonujący na terenie Szadółek oraz Port Czystej Energii, obejmujący spalarnię odpadów i elektrociepłownię, to właśnie te dwie oddzielne jednostki miejskie. Pomimo że należą do tej samej branży i są fizyczne zlokalizowane obok siebie – prowadzą współpracę. Zakład Utylizacyjny korzysta bowiem z usług Portu Czystej Energii w zakresie utylizacji odpadów resztkowych, które są jednocześnie paliwem dla nowoczesnej spalarni.
Chęć połączenia obu podmiotów w jeden była przedstawiana przez władze Gdańska już w jesienią poprzedniego roku. Wówczas komunikowały, że „rozważane są różne koncepcje i możliwości prawne takiej fuzji”, a także zlecono wykonanie analiz dotyczących potencjalnego scenariusza łączenia spółek. Ich wyniki miały być dostępne do końca 2024 roku.