Jezioro Mikoszewskie to niewielki zbiornik wodny położony na Mierzei Wiślanej w okolicach Mikoszewa, który powstał w dość nietypowy sposób – natura sama go stworzyła zaledwie kilkadziesiąt lat temu. W latach 60. XX wieku narastająca od północy piaszczysta mierzeja zamknęła fragment wybrzeża, tworząc akwen o powierzchni 4,3 hektara. Dziś to jedno z ciekawszych miejsc dla miłośników ptaków i spokojnych spacerów z dala od turystycznego zgiełku.
- raj dla obserwatorów ptaków
- unikalny ekosystem trzcinowisk
- możliwość rejsów po Wiśle
- urokliwe spacery w dzikiej przyrodzie
- bliskość do Mewiej Łachy
Jezioro które stworzyła natura
Jezioro jest zamkniętym zbiornikiem wodnym, który ulega naturalnym procesom zamulania i zarastania. Brzmi to może niepokojąco, ale właśnie te procesy sprawiają, że akwen staje się coraz bardziej atrakcyjny dla ptaków i innych zwierząt. Trzcinowiska rozrastają się, tworząc idealne siedliska dla ptactwa wodnego, a brzegi zarośnięte roślinnością wodną przypominają bardziej dziką odnogę rzeki niż typowe jezioro.
Ciekawe jest to, że jezioro wciąż ewoluuje. Proces zamykania się mierzei trwa nadal, więc za kilka lub kilkanaście lat może powstać kolejny podobny akwen. To żywy przykład tego, jak dynamiczne potrafią być procesy przybrzeżne na Bałtyku.
Raj dla obserwatorów ptaków
Jezioro Mikoszewskie leży w granicach rezerwatu Mewia Łacha, który znajduje się na Obszarze Specjalnej Ochrony Ptaków Natura 2000 „Ujście Wisły”. To nie przypadek – okolica tętni życiem ptasim przez cały rok.
Wśród trzcinowisk i lasów można spotkać trzciniaków, trzcinniczki, rokitniczki, czaple siwe, łyski, perkozy dwuczube, kormorany, a także czaple białe. Wiosną i jesienią, podczas przelotów, liczba gatunków jeszcze rośnie. Nie trzeba być zawodowym ornitologiem, żeby docenić widok czapli wypatrującej ryb na płyciźnie albo perkoza nurkującego w poszukiwaniu pożywienia.
Najlepsze warunki do obserwacji są wczesnym rankiem lub pod wieczór, gdy ptaki są najbardziej aktywne. Warto zabrać lornetkę, choć wiele gatunków można zobaczyć gołym okiem z brzegu.
Na jeziorze zadomowił się bóbr, którego ślady działalności widać zarówno w rezerwacie jak i okolicy – samego bobra można czasem spotkać nawet na plaży. Zgryzienia na drzewach i charakterystyczne tamy to dowody na to, że te zwierzęta czują się tu naprawdę dobrze.
Widok z lotu ptaka i rejsy po Wiśle
Jezioro najlepiej prezentuje się z perspektywy z góry – wtedy widać jego nieregularny kształt i granicę między wodą a piaszczystą mierzeją. Dla tych, którzy nie dysponują dronem, istnieje inna opcja. Lokalne firmy organizują rejsy statkami po Wiśle w kierunku morza, podczas których można zobaczyć jezioro z wody i poznać więcej szczegółów o jego historii naturalnej.
Spacer wzdłuż brzegu to zupełnie inne doświadczenie. Trzcinowiska szumią na wietrze, a ścieżki prowadzą przez fragmenty lasu sosnowego, typowego dla Mierzei Wiślanej. Nie jest to mocno uczęszczany szlak turystyczny, więc często można mieć całe jezioro dla siebie.
Dla kogo to miejsce
Jezioro Mikoszewskie to przede wszystkim destynacja dla tych, którzy szukają kontaktu z naturą w jej nieco dzikszej formie. Rodziny z dziećmi zainteresowanymi przyrodą znajdą tu pole do obserwacji – ptaki, bobry, różnorodna roślinność wodna. Nie ma tu jednak placu zabaw, punktów gastronomicznych czy innych typowych atrakcji turystycznych.
Fotografowie przyrody docenią możliwości, jakie daje to miejsce, szczególnie ci specjalizujący się w ptakach. Miłośnicy wędrówek znajdą spokojne ścieżki nadające się na krótszy spacer – raczej godzinny niż całodniowy. To też dobry punkt na mapie podczas zwiedzania całej Mierzei Wiślanej, można połączyć wizytę z wyprawą na plażę czy do pobliskiego Mikoszewa.
Mierzeja Wiślana – wyjątkowe położenie
Mikoszewo leży na Mierzei Wiślanej, wąskim pasie lądu oddzielającym Zalew Wiślany od Bałtyku. Już w czasach starożytnych okolice te cieszyły się zainteresowaniem związanym z pozyskiwaniem bursztynu. Dziś region rozwija się turystycznie, choć wciąż jest spokojniejszy niż popularne kurorty pomorskie.
Z Mikoszewa kursuje przeprawa promowa do Świbna, która skraca drogę z Gdańska do Krynicy Morskiej. Sam prom to już kawałek lokalnej historii i dodatkowa atrakcja dla odwiedzających. Okolica ma też dobrze oznakowane trasy rowerowe, w tym fragment międzynarodowej trasy R10 prowadzącej przez Mierzeję.
Praktyczne informacje
Jezioro Mikoszewskie jest dostępne bezpłatnie przez cały rok. To naturalny zbiornik wodny bez infrastruktury turystycznej – nie ma biletów, bramek ani wyznaczonych godzin zwiedzania. Można tu przyjechać o dowolnej porze, choć jak już wspomniałem, dla obserwatorów ptaków najlepsze są wczesne godziny poranne.
Dojazd samochodem z Gdańska zajmuje około godziny. Jedzie się drogą krajową nr 7 w kierunku Elbląga, a następnie skręca w stronę Mikoszewa. Parking można znaleźć w okolicy rezerwatu Mewia Łacha lub bezpośrednio w Mikoszewie. Rowerem z Krynicy Morskiej to około 10-12 km trasą wzdłuż mierzei.
Na wizytę warto zarezerwować od godziny do dwóch, w zależności od tego, czy planujecie tylko krótki spacer, czy dłuższą obserwację przyrody. Weźcie ze sobą lornetkę, jeśli macie, oraz odpowiednie obuwie – ścieżki mogą być piaszczyste lub błotniste, szczególnie po deszczu.
W okolicy nie ma sklepów ani restauracji, więc jeśli planujecie dłuższy pobyt, warto zabrać ze sobą wodę i przekąski. Najbliższa baza noclegowa i gastronomiczna znajduje się w Mikoszewie oraz w innych miejscowościach na Mierzei Wiślanej.
